środa, 4 września 2019

Konioplankton #3 - co u mnie?

Wczoraj nie mogłam powstrzymać parsknięcia śmiechem, gdy ujrzałam nieznanego mi osobnika z plecakiem, najprawdopodobniej udającego się do szkoły w strugach deszczu. A potem z westchnieniem prawie tak ciężkim jak "Biochemia" (równo 3 kilogramy) wrzuciłam kolejne pozycje do pudełka oznaczonego "Duże Miasto".